Ludzkie pragnienia i namiętności, czyli o „Tryptyku haniebnym” Tomasza Witkowskiego
Ludzkie pragnienia i namiętności, czyli o Tryptyku haniebnym Tomasza Witkowskiego – Mietek Kowalcze – z cyklu „Czytane dla fabuły”
Lubimy trójdzielność dzieł. Odkrywanie tego, jak stopniowo, część po części, rozwijają się ich przesłania i znaczenia. Szczególnie wtedy, kiedy każdy pojedynczy element jest niezastąpiony i układa się z pozostałymi w wyrazistą, spójną całość. Tomasz Witkowski elegancko i twórczo korzysta z naszych oczekiwań i przyzwyczajeń co do tryptyku i buduje fabułę, która bez nadmiernego pośpiechu pozwala zarówno na udział w wydarzeniach, jak i na głębszą refleksję nad losami i wyborami bohaterów.
Tryptyk haniebny przenosi nas w wieki średnie, precyzyjniej, do wieku XIV. A za sprawą bohaterów wędrujemy od Podgórzyna po Pieskową Skałę (dzisiaj to południowo-zachodnia Polska). Jacy to bohaterowie? Najogólniej to ówcześni społeczni outsiderzy. Kowal, karzeł (w powieści nazywany niziołkiem) i kat (w powieści mistrz małodobry). Trójka bohaterów i trzy odmiany hańby? Sięgnijcie po książkę, bo odpowiedź na to skojarzenie, to nie tylko rozwinięcie tytułów poszczególnych rozdziałów: Żądza, Zło, Pogarda, ale też podążanie za narracją, która dyskretnie i celnie analizuje uniwersalne ludzkie namiętności.
Bo Żądza (rozdział I) to nie tylko pobudzone zmysły, żarliwość w wypełnianiu i spełnianiu pragnień, czy skrajne zaangażowanie w egoistycznie pojmowane miejsce w społeczności, ale także namysł nad tym, czym ta ludzka namiętność jest.
Podobnie Zło (rozdział II) to nie tylko ludzkie draństwo, ba, nikczemność, którą trudno wytrzymać (nawet) w lekturze, ale to również próba oceny, jakie skutki/szkody przynosi.
I wreszcie Pogarda (rozdział III) to nie tylko brak szacunku, nieopanowana pycha, traktowanie innych wyłącznie za pomocą przemocy i zniewag, lecz także przestroga. Bardzo bardzo współczesna. Na tu i teraz.
Tryptyk. Trzy historie. Trzy ludzkie namiętności. A wszystko zajmująco połączone. Bardzo sprawną narracją debiutanta. Inspirowaną dodatkowo malarstwem.
Tomasza Witkowskiego przedstawia się jako autora licznych książek dotyczących psychologii, a „Tryptyk haniebny” to jego pierwsza (debiutancka właśnie) fabuła. Jestem przekonany, że warto będzie sięgać po kolejne.
Odkryjcie ją dla siebie!